łódzkie
Step by Step to stowarzyszenie, które prowadzi formację taneczną. Pisaliśmy o nim niemal rok temu. I wspomnieliśmy tylko o jego zeszłorocznym projekcie, sfinansowanym z funduszy urzędu marszałkowskiego, w którym zorganizowało pokaz mody z udziałem strojów ludowych z lubocheńskiej parafii. 17 lipca tego roku członkowie stowarzyszenia poszli dużo dalej. W projekcie, który otrzymał dotację z Narodowego Centrum Kultury w ramach programu EtnoPolska, pokazali na wybiegu oryginalne stroje z czterech regionów i zorganizowali profesjonalną sesję zdjęciową.
– W zeszłym roku to była moda nasza, gminna, parafialna. Teraz objęliśmy właściwie cztery regiony – pokazaliśmy stroje rawsko-opoczyński i piotrkowsko-brzeziński. Ale tak naprawdę stroje różnią się niuansami między parafiami. Czasem to jest odcień paska na wełniaku – mówi Joanna Seliga, prezeska stowarzyszenia, instruktorka i pomysłodawczyni projektu, któremu partnerowały muzeum Hrabiego Ostrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim, muzea w Opocznie i Rawie Mazowieckiej oraz biblioteka w Czarnocinie.
W pokazie mody wystąpiło łącznie 60 modeli i modelek, czyli mieszkańców, którzy pojawiali się na wybiegu w oryginalnych, czasem 70–80-letnich strojach po swoich prababkach i pradziadkach. W tych strojach i kilku wypożyczonych z muzeum uczestnicy projektu dwa tygodnie wcześniej pozowali w sesji zdjęciowej, z której powstało 40 tablic wystawowych. Każde zdjęcie opatrzone jest komentarzem etnograficznym Alicji Woźniak, etnografki z Muzeum Archeologiczno-Etnograficznego w Łodzi.
W projekcie ludowość ujawniła się także w bardziej współczesnym wydaniu, bowiem zaproszono do niego Anetę Larysę Knap – małopolską projektantkę z Nowego Targu, która słynie z projektów wykorzystujących góralskie motywy. Projektantka nie mogła pokazać się osobiście, ale przysłała dziesięć sukni wieczorowych inspirowanych góralskim strojem ludowym. To ona wymyśliła kierpce na obcasach i dżinsy z parzenicami.
– Za rok chcemy iść dalej i zrobić pokaz strojów z całego województwa łódzkiego. A to już prawdziwy tygiel. Nigdy nie przypuszczałam, że pójdziemy kiedykolwiek w folklor, ponieważ mamy formację, która tańczy taniec towarzyski współczesny. Daleko nam było do folkloru. Ale tak nas wciągnął, że nie wyobrażamy już sobie życia bez kontynuacji tych projektów – mówi Joanna Seliga.
Pokaz zorganizowano na świeżym powietrzu, dlatego bezpiecznie mogły się na nim pojawić setki widzów. A lubochnianie już zapraszają na wielki Folk Fashion Show za rok.
Karolina Kasperek